Maeve
– Spójrz, ta linia, tutaj – Mama i ja stałyśmy za Troyem, pochylając się nad jego ramionami, żeby przyjrzeć się zgrabnemu, wyblakłemu pismu tuż nad jego palcem.
– Co tam jest napisane? Ledwo widzę ten atrament! – Zmrużyłam oczy, żałując, że w plebanii nie ma nic więcej niż archaiczne świece, żeby oświetlić to ciemne pomieszczenie.
– Król Hector – jego imię jest tutaj. To król, o którym wspom






