Warren odgrywał rolę króla!
Ledwo mogłam uwierzyć w to, co widzę i byłam pewna, że się na niego gapię.
"Ach, cieszę się, że tu jesteś," powiedział, odwracając się i idąc w moją stronę. Ręce miał splecione za plecami i wyglądał całkiem królewsko i ważnie, podobnie jak w prawdziwym życiu, ale z nutą arogancji, której nigdy wcześniej u Warrena nie widziałam.
"Przyniosłam twój ulubiony deser," zamrucz






