– Kto dał pani odwagę, by mi grozić? Słucham? Jeśli odmówię spełnienia pani prośby, to znaczy, że będzie pani mogła pokazywać się Sophie na oczy?
Tristan był mężczyzną małomównym, ale nie potrafił powstrzymać się od mówienia więcej niż zwykle, ponieważ sprawa dotyczyła Sophie.
– Proszę zapamiętać. Rodzina Lairdów nie ma prawa głosu w mojej obecności – podsumował chłodnym tonem. Constance uwielbiał






