Ysabelle wydęła wargi. – To nic wielkiego. Wypiję tylko odrobinę. To nie tak, że tata mnie zabije. Tak naprawdę jest dość otwartym człowiekiem!
Jej ochota na piwo była nieodparta.
– W porządku. Pij. Zwyczajnie wrócisz ze mną później wieczorem do apartamentów Wisteria. W ten sposób nie będzie żadnych problemów. Zgadzasz się? – odezwała się Sophie.
Felix posłał jej niechętne spojrzenie. Co ona wypra






