Tym razem Sophie była całkowicie oszołomiona.
Oparła dłonie na jego klatce piersiowej i pokręciła głową.
„Nie, dziękuję! Powinieneś już iść! Jestem zmęczona, więc po kąpieli idę spać”. Sophie natychmiast wypchnęła go za drzwi, po czym oparła się o drzwi łazienki, ciężko dysząc.
Cholera!
Przyciskając dłoń do klatki piersiowej w miejscu, gdzie biło jej serce, mruknęła do siebie z rezygnacją: „Dlacze






