Byliby zgubieni, gdyby Tristanowi cokolwiek się stało.
– Zejdźcie mi z drogi!
Niech to szlag, Clayton. Obetnę go ze skóry żywcem! Jak śmiał skrzywdzić Sophie?
Eustace również martwił się o Sophie, więc podążył za nim.
Tymczasem zarówno Yale, jak i Charmaine nie śmieli zbliżyć się do schodów. Wiedzieli, że ktoś na górze macha pistoletem i zwyczajnie bali się o własne życie.
– Jak myślisz, kto ucier






