Angeline powiedziała z wyrzutem: – Panie Aresie, kazał mi pan opiekować się orchideą, a sam poszedł pan sobie na spacer. Nie potrafię się rozdwoić. Następnym razem mam nadzieję, że nie zniknie mi pan z oczu.
Josephine, widząc, jak Angeline oskarża jej starszego brata, była zaskoczona i wściekła. – Ty, zwykła opiekunka, masz czelność zarzucać panu Aresowi, że zrobił coś nie tak? Chyba nie chcesz ju






