Myśląc o trudnym zadaniu, które powierzył mu Jay, Zayne zaczął znów go przeklinać: – Jay Ares, ty cholerny idioto!
Angeline podeszła i wyrwała ręcznik z rąk Shirley, błagając: – Starsza siostro, pozwól mi się nim zająć chociaż ten jeden raz, dobrze?
Czuła wstyd. To dlatego, że pokochała niewłaściwą osobę, Zayne cierpiał razem z nią.
Shirley wstała i oddała jej ręcznik. Powiedziała łagodnie: – Mała






