"Pani Wardolf."
Dawno nikt tak nie nazwał Melody.
Ręka Jeremy'ego lekko zadrżała, gdy trzymał jej dłoń. Jego głos był ochrypły, naznaczony wyczerpaniem, którego nie dało się zignorować.
Melody spuściła wzrok i nie odpowiedziała.
Ale gorąco na czole Jeremy'ego było niezaprzeczalne. Od czasu incydentu ze sporem medycznym prawie nie odpoczywał. Zaledwie na krótką chwilę odetchnął podczas dwóch dni w






