Wszyscy odwrócili się, by spojrzeć na Melody. Trochę zawstydzona, przeprosiła cicho: "Przepraszam. Nie chciałam, żeby tak wyszło."
Potem zaczęła się zbierać do wyjścia, ale usłyszała wahający się głos Yolandy: "Hej, ty..."
…
Melody wciąż czuła się trochę skołowana, idąc za Yolandą do jej pokoju.
Yolanda powiedziała, że musi z nią porozmawiać, a to wywołało trzepot motyli w jej brzuchu.
Yolanda odw






