Zanim Julissa zdążyła dotrzeć do drzwi, Scott chwycił ją za nadgarstek. Lekkim szarpnięciem pociągnął ją z powrotem przed siebie.
— Nie zgodziłem się jeszcze, a ty po prostu mówisz, że zrywamy?
— Więc powinnam czekać, aż ty rzucisz mnie?
Julissa wyrwała rękę z jego uścisku i miała zamiar znów wyjść, ale Scott przytulił ją bezpośrednio od tyłu.
— Przynajmniej podaj mi powód — powiedział niemal przy






