Julissa zamrugała z niedowierzaniem.
– Czekaj, zostałeś rzucony? Panie Nichols, był pan czyimś planem awaryjnym?
Wyraz twarzy Scotta natychmiast pociemniał.
– Czy naprawdę tak trudno w to uwierzyć? Ty przed chwilą prawie mnie rzuciłaś.
– ...Słuszna uwaga – Julissa podrapała się po głowie ze zmieszaniem, a na jej ustach błąkał się winny uśmiech.
Jednak po wysłuchaniu tej historii ucisk w jej piersi






