Scott rozłączył się, wyglądając na lekko poirytowanego.
Julissa przesunęła kawę w jego stronę. – Panie Nichols, proszę się napić kawy.
Scott uniósł brew, upił łyk i skomentował: – Nieźle, poprawiłaś się.
– Też tak myślę~ – odpowiedziała zadowolona z siebie Julissa, po czym ostrożnie zapytała: – Czy jakiś przyjaciel przyjeżdża do Elfhedge? Nie wyglądasz na zachwyconego.
Scott milczał przez chwilę,






