Jenny zatrzymała się w drzwiach, a w jej oczach pojawił się cień nadziei. – Panie Nichols…?
Scott zerknął na Julissę, po czym przeniósł wzrok z powrotem na Jenny i powiedział spokojnie:
– W tej chwili mówię do pani nie jako szef, ale jako chłopak Julissy. Jest moją dziewczyną i moją przyszłą żoną.
– Jeśli kiedykolwiek usłyszę, że znów ją pani oczernia, gwarantuję, że nie znajdzie pani miejsca w ty






