Po szybkim przejrzeniu raportu Scott chwycił za pióro i z wprawą złożył podpis. Następnie przesunął dokument z powrotem w stronę Jenny.
Jednak Jenny nie odeszła. W jej oczach zamigotało wahanie – jakby miała coś jeszcze do powiedzenia.
– Coś jeszcze? – zapytał Scott.
Jenny zerknęła na Julissę z przepraszającą miną.
– Panno Hickman, chciałabym porozmawiać z panem Nicholsem na osobności. Czy mogłaby






