Zaraz… czy to była ekipa od przeprowadzek?
Trzech tragarzy przywitało się uprzejmie ze Scottem, założyło ochraniacze na buty, a następnie zaczęło wnosić meble, które były już wystawione na korytarzu.
Julissa patrzyła na wnoszone rzeczy, a w jej głowie kłębiły się znaki zapytania.
Czy to nie były… moje rzeczy?
To były przedmioty, które przechowywała w piwnicy poprzedniego właściciela. Plan był taki






