Ale nawet przy tak skromnej postawie pana Nicholsa, jego mała dziewczyna wciąż nie była zadowolona.
– Nie, ta cena jest za niska. To by znaczyło, że znowu cię wykorzystuję.
Scott nie miał już wyjścia.
– W takim razie sama podaj cenę.
Julissa zamyśliła się przez chwilę.
Czy powinna zaproponować sześć tysięcy miesięcznie? Czy siedem?
Przeszła do salonu i usiadła na kanapie, poważnie lustrując mieszk






