Wczesnym rankiem następnego dnia Annabelle usłyszała cichy szelest ubrań. Otworzyła oczy i zobaczyła, że Kendrick jest już ubrany i zbiera się do wyjścia.
Niebo było jasne, ale słońce jeszcze nie wzeszło.
– Kendrick, gdzie idziesz?
Kendrick zatrzymał się w pół kroku, po czym wrócił do łóżka, unosząc baldachim i siadając obok niej.
– Tylko na spacer. Jest jeszcze wcześnie. Jeśli jesteś śpiąca, pośp






