Annabelle pomachała do Kendricka z figlarnym uśmiechem. – Panie Gregory, jest pan zdecydowanie zbyt wolny~
Kendrick trzymał telefon w dłoni i uchwycił moment, w którym odwróciła się, by na niego spojrzeć.
Być może to zasługa powrotu do ciepła babcinego domu, ale wydawała się znacznie żywsza i bardziej otwarta niż zwykle.
Wspominając ją sprzed pół roku, pamiętał, że zawsze była czujna – jak zranion






