Oczywiście Annabelle znała go dobrze – ilekroć Kendrick mówił „postaram się”, był to w zasadzie kod na: „pewnie tego nie zrobię”.
Właśnie miała pociągnąć temat dalej, gdy zadzwonił jego telefon. Dzwonili z restauracji–
Skończyły im się skrzydełka z kurczaka. Czy mogą zamienić je na pałki?
– Chwileczkę – powiedział Kendrick do słuchawki, po czym odsunął telefon i zwrócił się do Anny.
– Kochanie, ni






