Scott odwrócił się, jego oczy były ciemne i intensywne, i zapytał niskim głosem:
– Jesteś pewna?
W jego tonie kryła się drażniąca, dwuznaczna nuta.
Julissa zamrugała i spróbowała ukryć swoje prawdziwe myśli za niezdarną wymówką:
– Po prostu... nie widziałam cię od kilku dni. Chciałam z tobą porozmawiać...
– Nie martwisz się, że twoi rodzice mogą się dowiedzieć?
– Jest w porządku... drzwi są zamkni






