– Nie myślałam o niczym takim!
Julissa pospiesznie zaprzeczyła, po czym uniosła rękę, by dotknąć twarzy.
Ojej – gorąca jak mały piecyk.
Zmieszała się jeszcze bardziej i mruknęła:
– W każdym razie, idź się myć. Jak będzie jakiś problem...
Ale potem pomyślała, że nawet jeśli coś pójdzie nie tak, gdy on tam będzie, to przecież nie może jej zawołać do pomocy. Dodała więc szybko:
– Jeśli będzie problem






