Gdy zbliżało się południe, intensywny aromat zupy grzybowej unosił się z namiotu z uszami niedźwiedzia, powodując, że rodzice w pobliżu, którzy w końcu skończyli rozkładać namiot i wciąż obrabiali składniki, zaczynali się ślinić.
To wcale nie był wypad na łono natury.
Oni byli torturowani.
Tak świeży i aromatyczny zapach czuli tylko w pięciogwiazdkowych restauracjach!
Widząc osobę gotującą przed n






