Byron nie czekając na reakcję dzieciaków, odwrócił się i ruszył w stronę schodów.
Dwie pulchniutkie buzie spojrzały na siebie zdezorientowane.
– Dodałem kilka ziół, które zmieniły smak, ale nie wpłynęły na efekt leczniczy. Logicznie rzecz biorąc, nie powinno być aż tak gorzkie – Theo dotknął z zakłopotaniem swojej małej główki, nie rozumiejąc, co poszło nie tak.
Will był równie zdziwiony. – Czy w






