Maeve początkowo chciała go zdemaskować bezpośrednio, ale po namyśle doszła do wniosku, że to niepotrzebne.
Wystarczyło jej, że wie, iż bez względu na to, czego sobie dziś zażyczy, on pomoże jej to spełnić bezwarunkowo.
Nieważne, jakie były jego intencje, w tej chwili była bardzo szczęśliwa.
– Nic. Po prostu czuję, że mam dziś wyjątkowe szczęście. – Maeve uśmiechnęła się, wzięła od niego drinki i






