Serce Maeve zabiło mocniej, a oczy zapiekły od powstrzymywanych łez. "Nikt się z tobą nie kłóci! To ty wygadujesz te bzdury. Przespałeś się z inną kobietą, a mimo to masz czelność mówić, że chcesz ze mną spróbować..."
Głos Byrona był ochrypły, gdy odpowiadał: "To moja wina. Pozwoliłem im to wykorzystać." Nie powiedział tego, co mu chodziło po głowie, tej nocy myślał, że tamta kobieta to ona.
Maeve






