Maeve poczuła chłodne powietrze w toalecie, ale im głębiej sięgał pocałunek, tym bardziej duszno robiło się w pomieszczeniu.
Jej szyja była wilgotna od cienkiego, lepkiego potu. Za każdym razem, gdy słyszała kroki na zewnątrz, jej serce przyspieszało.
Wśród napięcia doszedł do jej uszu szelest materiału.
Byron chwycił jej dłoń, prowadząc ją do czegoś twardego, a jednocześnie ustępliwego, pulsujące






