Powietrze w sali VIP szpitala Naso było gęste od ostrego zapachu środka dezynfekującego.
Wypełniał on pomieszczenie, utrzymując się w każdym kącie.
Maeve zmarszczyła się przez sen, niespokojna, po czym nagle obudziła się z szarpnięciem, łapiąc powietrze. Gardło paliło ją ostrym, przeszywającym bólem, a każdy oddech był walką.
Śniło jej się, że płonie żywcem, a ktoś stoi przed nią, aby ją osłonić..






