Po pocałunku Maeve czuła, że ciepło emanujące od Byrona jest jeszcze intensywniejsze. Jego oddech był palącą bryzą, jak powiew letniego wiatru, który mógł przypalić skórę swoim żarem.
Zastanawiała się nawet, czy ten kieliszek wina był dla niego próbą, czy torturą dla niej.
Gorące usta Byrona muskały jej płatek ucha, a po pocałunku jego głos zabrzmiał jak płomień liżący jej skórę. "Przyznaj się ter






