– Nie mów głupstw. – Ton Gale’a był nieco sztywny. – A co, jeśli coś złapię dzisiaj?
– To niemożliwe, prawda? – Maeve była zdezorientowana. – Nie zauważyłeś, że te ryby nawet się do ciebie nie zbliżają?
Brzmiał, jakby był bezlitosny, jak sam Diabeł. W rzeczywistości słowo "Diabeł" było synonimem Gale’a w wojsku. Żaden z żołnierzy pod jego dowództwem nigdy nie przeszedł fazy szkolenia bez szwanku.






