Selina nie mogła powstrzymać uniesienia brwi. Wyglądało na to, że Viola nie była zupełnie bez pojęcia. Nie przyszła tu, żeby urządzać sceny z powodu spraw Hudsonów. To nie miałoby sensu – nie wspominając już o tym, że mogłoby potencjalnie wywołać niezadowolenie Trevona i jeszcze bardziej nadszarpnąć relacje matki z synem.
Selina powiedziała chłodno: "Skoro nie chodzi ci o Hudsonów, ani o to, żeby






