Trevon spuścił wzrok, a jego spojrzenie było lodowate, gdy zadrwił: "Rozwód? Możesz sobie pomarzyć! A co do starszyzny, to wygląda na to, że nauczyłaś się tylko najgorszego z ich nauk!"
"Kochanie, pamiętaj, że nasze małżeństwo to tylko roczny kontrakt..." przypomniała mu łagodnie.
"Ten rok zamienię w wieczność" – odparł pewnie Trevon.
"Och?" Zainteresowanie Seliny wzrosło, a jej delikatne dłonie p






