Zachary wyniósł Charlotte tylnym wyjściem.
Chris czekał z niepokojem w samochodzie. Kiedy ich zobaczył, natychmiast podszedł do Zachary'ego i przeprosił:
– Tak mi przykro, stary. Nigdy bym nie pomyślał...
Bum!
Zachary kopnął go na bok.
– Gdybyś nie był synem mojej ciotki, już zmiażdżyłbym ci krtań!
Twarz Chrisa zbladła z bólu, ale nie skomentował tego. Wręcz przeciwnie, przeprosił:
– To wszystko m






