– Co takiego? – Pani Berry była skonsternowana.
Charlotte wyjaśniła jej to zwięźle, a staruszka przytaknęła.
Kiedy dotarły do prywatnego szpitala dziecięcego, Raina czekała już na nie przy wejściu wraz ze swoją asystentką.
Pani Berry zaniosła Ellie do wejścia, a Charlotte, niosąc torebkę, podążyła za nimi.
– Co jej dolega?
Raina zauważyła, że dziewczynka jest w bardzo złym stanie, i szybko poprosi






