Charlotte osłupiała na moment, po czym pospiesznie wsiadła do samochodu.
Wszyscy dookoła się na nią gapili.
Kilka kobiet mieszkających w sąsiedztwie plotkowało w pobliżu. – Czy to nie córka pani Berry? Patrzcie, ma teraz chłopaka.
– Wygląda na bogatego i przystojnego. Pani Berry ma szczęście!
– Szybko, zamknij dach. – Charlotte zasłoniła twarz, bo nie chciała być widziana przez znajomych.
– Czego






