Zanim wróciła do rezydencji Nachtów, słońce już zaszło. Nadchodząca noc sprawiła, że niebo wyglądało, jakby przykrył je czarny welon, nadając mu tajemniczy i odległy wygląd.
Wysiadając z samochodu, Charlotte była roztargniona. W jej głowie kłębiły się różne pytania, czekające na odpowiedzi, które mogłyby je uciszyć.
– Panno Windt – przywitali ją okoliczni strażnicy i pokojówki.
Przez chwilę Charlo






