– Pani Lindberg, pani ochroniarze są doprawdy pani wiernym odbiciem – zażartował dobrotliwie Zachary, wychodząc ze swojego prywatnego pokoju. – Wszyscy jesteście w gorącej wodzie kąpani.
– Wybacz nam to – uśmiechnęła się Charlotte z fałszywą skromnością. – My, Lindbergowie, jesteśmy dość agresywni i mamy całkiem unikalne osobowości. Proszę nam wybaczyć, panie Nacht.
– Nic nie szkodzi, pani Lindber






