– Hej! Jak to niby jest dozwolone?! – wypalił Ben, wybałuszając oczy. – Przecież to jawne oszustwo! – zaprotestował.
– Ma rację. To już lekka przesada – stwierdził gniewnie Marino.
– Nigdy nie mówiłyśmy, że cel nie może się ruszać – odparła Lupine z wysoko uniesioną głową. – Jeśli nie podoba wam się rezultat, wy też możecie kogoś wysłać, by trzymał cel i z wami współpracował. Wszystkie chwyty dozw






