„A to dopiero początek” – kusił Zachary z uśmieszkiem. „Kiedy dziś stąd wyjdziesz, przestaniesz uważać, że ta kobieta jest w ogóle czegokolwiek warta.”
„Masz na myśli Charlotte?” Kiedy twarz Charlotte pojawiła się w umyśle Louisa, nagle poczuł, że przychodząc tu, popełnił błąd. „Nadal uważam, że jest wspaniała. Jeśli dowie się, że tu byłem, na pewno będzie jej przykro. Zapomnij o tym. Wracam.”
Z t






