„Wtedy miała na sobie maskę. Jak ją rozpoznałeś?” – zastanawiał się Zachary.
„Jej oczy były jedyne w swoim rodzaju...” – wymamrotał Louis, ponownie pogrążając się w głębokich zamyśleniach.
„Szczerze mówiąc, zanim zagrała ten utwór, zdążyłem ją już zobaczyć. Niezwykle przyciągała wzrok, kiedy wysiadała z samochodu. Zrobiłem jej nawet zdjęcie.”
Po tych słowach Louis wyciągnął z portfela zdjęcie, by






