– Robbie! – Jamie zawodził rozpaczliwie i próbował pobiec do swojego brata, ale Henry odmówił rozluźnienia uścisku.
– Aaa! – Ellie zakryła twarz i krzyknęła z przerażenia.
Orzeł miał właśnie zaatakować Robbiego, gdy w samą porę na zewnątrz rozległ się gwizd.
Orzeł natychmiast się zatrzymał i zawisł w powietrzu, wpatrując się ostro w Robbiego.
Robbie odwzajemnił jego spojrzenie, całkowicie skamieni






