Louis uśmiechał się uroczo do aparatu tym rodzajem uśmiechu, na który z pewnością poleciałyby niezliczone kobiety.
Zachary natomiast zmarszczył brwi, a jego twarz spochmurniała, gdy wpatrywał się w zdjęcie i zapytał Bruce'a: – Pff... Tylko spójrz na jego twarz! Myśli, że jest taki przystojny i w ogóle, co?
Bruce'owi zabrakło słów; spojrzał na Zachary'ego z dozą potulności. – Ekhem... Czyżby był pa






