– Ach, chyba pani o tym nie wiedziała, panno Lindberg. – Kobieta szybko przysunęła się do Charlotte, gdy tylko dostrzegła jej zainteresowanie. – Ma dwóch chłopców i dziewczynkę, i och, jacy oni są wspaniali. Wyglądają jak te cherubiny z obrazów olejnych, które widujemy. Jeśli się nie mylę, to Robbie, Jamie i Ellie, prawda? – Kobieta posłała Zachary'emu promienny uśmiech.
– Tak. – Zachary w milczen






