„Wierzę tylko w to, co widziałam”. Charlotte rzuciła mu gniewne spojrzenie i wyszła.
„Zaczekaj na mnie, Charlotte!” – krzyknął za nią Louis i wstał. „Do zobaczenia, Zachary. Jutro jadę z Charlotte do Erihal. To właśnie chciałem ci powiedzieć”.
„Dlaczego z nią jedziesz?” Zachary zmarszczył brwi. „Myślałem, że zamierzasz nadzorować projekt?”
„Eee... Po prostu muszę z nią jechać. W porządku, do zobac






