„Wróciłem do domu, żeby się spakować i zabrać dokumenty. Coś mi wypadło w ostatniej chwili, więc muszę wyjechać” – odpowiedział Zachary, gładząc maleńką główkę Robbiego. Po tym polecił: „Idź, weź sobie coś do picia. Muszę omówić coś z twoim pradziadkiem”.
„Dobrze” – powiedział Robbie. Zsunął się z krzesła i dodał: „Pradziadku, zagrajmy dokończymy później, dobrze?”
„Pewnie” – odparł Henry, który z






