– Czy również zamierza mi pani stawać na drodze, panno Blackwood? – zapytał Ben ze zmarszczonymi brwiami, po raz pierwszy wyglądając tak chłodno.
Cynthia szybko do niego zamigała: „Nie, nie to miałam na myśli...”.
– Proszę się odsunąć – powiedział Ben, odpychając ją i wchodząc do pokoju Ellie.
Kiedy posłała mu gniewne spojrzenie w plecy, w oczach Cynthii błysnęło złośliwe światło, lecz szybko wróc






