– Och, to...
Pani Rawlston już miała odpowiedzieć, ale Cynthia i te pielęgniarki wpadły do pokoju. Jedna z pielęgniarek spróbowała nawet zamknąć drzwi.
– Co wy robicie? – Pani Rawlston pospiesznie za nimi weszła. – Pan Zachary powiedział, że nikomu nie wolno wchodzić do jego pokoju. Proszę stąd wyjść.
– Pani Rawlston, dlaczego się pani tak denerwuje? My tylko sprawdzamy, co u panny Lindberg.
Dwie






