Uśmiech zaigrał na czerwonych ustach kobiety, gdy trzymała w dłoni kieliszek czerwonego wina. Kiedy odblokowała telefon, na ekranie ukazało się zdjęcie Jareda. Było to idealne ujęcie z lotniska, ukazujące jego przystojne i zniewalające oblicze.
Właśnie wtedy jej telefon zadzwonił. Spojrzała na niego, po czym odebrała. To był jej ojciec, mówiący po hoglandzku. – Cześć, tato.
– Jesteś tego pewna? Od






