Jared właśnie przeszedł obok, a wzrok Hannie był już w niego wpatrzony. Spod stołu wysunęła się para nóg, lecz ona tego nie zauważyła.
"Ach!" Wpadła w panikę, ale było już za późno, bo runęła na ziemię. Łup!
"Ty..." Hannie wyglądała żałośnie, gdy zwijała się z bólu i wpatrywała gniewnie w Ellen. "Jak śmiesz!"
Ellen spojrzała na nią niewinnie i powiedziała: "To nie moja wina, że nie uważasz, jak ch






