Hannie podeszła prosto do przedstawiciela Grupy Presgrave i zapytała: "Przepraszam, czy prezes Presgrave się pojawi?".
"Prezes Presgrave ma inne sprawy na głowie. Jestem tu w jego imieniu, by negocjować" – odparł spokojnie dżentelmen.
Serce Hannie zamarło. Włożyła dziś tyle wysiłku, a nie mogła nawet zobaczyć osoby, na której jej zależało. Aby zmusić Jareda do pojawienia się przy stole negocjacyjn






